Jako początkujący detektyw obawiałem się wielkich spraw, którymi interesowały się gazety. Nie chciałem na początku kariery mieć złej prasy. Postanowiłem więc nie zajmować się żadnymi wielkimi sprawami. Mój szef wielokrotnie proponował mi różnego typu sprawy, w których mógłbym się wykazać, ale obawiałem się i rezygnowałem.

Usługi detektywistyczne a dziennikarstwo

usługi detektywistyczneDługo to trwało, aż w końcu postanowiłem spróbować, Sprawa dotyczyła przemytu dużej ilości lekarstw z zachodu na wschód. Jako detektyw miałem co prawda ograniczone pole działania, ale byłem w tych tematach raczej dobrze poinformowany i miałem wielu kolegów jeszcze ze szkoły oficerskiej, którzy mogli mi pomóc przy tej sprawie. To miała być wielka afera. Moja narzeczona jest reporterką w dość dużej gazecie i musiałem przez cztery miesiące zatajać przed nią pewne fakty, bo wiem, że nie powstrzymałaby się, żeby użyć czegoś. Nie raz mieliśmy spięcia na ten temat, poniekąd nasze zawody się wykluczały i nie lubiły nawzajem. Usługi detektywistyczne śląsk i dziennikarstwo, nasi znajomi nas wręcz wyśmiewali, twierdząc, że jesteśmy wobec siebie jak szpiedzy. Najpierw musieliśmy przeczesać Katowice. Potem okazało się, że cały Śląsk, to właśnie tam miała być baza osób wmieszanych w tę całą sprawę. Udało mi się dotrzeć do adresu całej szajki, która miała być odpowiedzialna za ten przemyt. W trakcie sprawy musiałem nosić nawet kuloodporną kamizelkę, więc sprawa wyglądała na prawdę poważnie. Po czterech miesiącach starań udało nam się rozbić cały gang. Jako detektyw Śląsk sprawdziłem się. Moja dziewczyna napisała cały reportaż.

Po sprawie sam udzieliłem komentarza do tej sprawy, wszystko wyszło pomyślnie i nie ukrywam, że byłem z siebie dumny i zadowolony. Pierwsza sprawa, tak duża a tak się powiodła. Mam nadzieję, że następne też takie będą.